O budowaniu na własnych zasadach i życiu w ruchu. Czasem zwycięstwa, częściej porażki - zawsze na serio. Dla ludzi, którym się chce.
Wypis jednym kliknięciem, w każdej chwili.
"I dopiero jak siadłem naprzeciwko dwóch osób: z USA i z Malezji, dotarło do mnie: cholera, co ja tu robię! Jestem tu sam - nie mam wsparcia z firmy. Stosunek sił 2:1, na pewno mnie zjedzą. Po angielsku - na pewno coś przekręcę. No wyjdę na debila, no. Bzdury. Wspaniałe spotkanie."
Każdy list tak wygląda. Chcesz dostać następny?
Jako dziecko siedziałem w wakacje w domu, bo nie było kasy na kolonie. Wszyscy znajomi gdzieś pojechali, a ja czekałem aż coś samo się wydarzy. Szybko dotarło do mnie, że tak to nie działa.
Dziś prowadzę Softwareness ze wspólnikiem i spędzam większość roku za granicą - nie dlatego że uciekam, tylko dlatego że tak wygląda życie które sam sobie zaprojektowałem. Dalej popełniam błędy i wyciągam wnioski. Nie sądzę, żeby to się zmieniło.
Nie miałem wokół siebie nikogo, kto rozumiał tę drogę.
Jeśli Ty też to czujesz - piszę właśnie dla Ciebie.
O decyzjach, błędach i tym jak naprawdę wygląda budowanie czegoś własnego w ruchu. Bez teorii, bez scenariusza.